Motocykliści – pogromcy owadów na drodze

Sezon motocyklowy zaczął się już na dobre. Na drogi wyjechały setki tysięcy maszyn, co nie tylko widać, ale także i słychać, zwłaszcza gdy mieszkamy w pobliżu ruchliwych dróg. Wszak dźwięk silnika motocykla ciężko pomylić z czymkolwiek innym.

Motocykl w trasie

Oczywistym jest, że po przejażdżce motocykl jest brudny. Brud ten gromadzi się na naszym sprzęcie nie tylko przez to, że polskie drogi ciężko nazwać czystymi, ale także i przez rozbite z dużą prędkością na szybie i lakierze owadach. Gdy jeździmy po terenach podmiejskich i tych mocno oddalonych od aglomeracji, robali zbiera się na naszym motocyklu dużo więcej.

Jeśli w porę nie zadbamy o to, by je usunąć, zasychają i są później ciężkie do zmycia. Warto więc zaopatrzyć się w akcesoria motocyklowe (które kupić można online: https://www.moto-akcesoria.pl/131-dla-motocykla) przeznaczone do czyszczenia powierzchni motocykla. Większość z nich poza tym, że doskonale radzi sobie z tego typu zabrudzeniami, to ponadto jest też wygodna w użyciu. Królują tu różnego rodzaju spraye i aerozole w stosunkowo niedużych pojemnościach. Dlaczego? Z prostej przyczyny – niedużą, 100 czy też 150 ml butelkę można zawsze zabrać ze sobą w podróż. Po zejściu z maszyny wystarczy tylko popsikać takim środkiem na zabrudzone powierzchnie i po odczekaniu kilku minut przetrzeć je czystą szmatką, albo ręcznikiem papierowym. To prostu sposób na to, by utrzymać swojego sprzętu w dobrej kondycji.

 

Autor zdjęcia: aienazahira